Wesele streszczenie krótkie

    Akt III.

           Dramat powraca do rytmu aktu I. Pijany Nos mówi o marności życia oraz o piciu jako sposobie wzmocnienia przeżyć. Gospodarz i Nos zasypiają. Czepiec kłóci się z muzykantem, Rachel i Poeta rozmawiają o literaturze. Kuba opowiada Czepcowi o wizycie Wemyhory i zamierzanym powstaniu. Dziad donosi o gromadzeniu się chłopów. Dziennikarz wyznaje Radczyni, że nie wierzy w to, co pisze. Radczyni sugeruje, że państwo młodzi nie znajdą wspólnych tematów do rozmowy. Marysia zapowiada Pannie Młodej, że ta będzie tęsknić za wsią. Panna Młoda opowiada Poecie sen, w którym diabły wiozły ją do Polski (według Poety Polska jest w jej sercu). Pan Młody zwierza się Poecie, że boi się zniknięcia zjaw. Czepiec budzi Gospodarza, wzywając go do objęcia przewodnictwa nad kosynierami. Gospodarz nie może sobie przypomnieć wizyty Wernyhory. Inteligenci i Czepiec sprzeczają się, Czepiec wytyka im traktowanie chłopów i wsi jedynie jako tematu literackiego i niezdolność do czynu. Wszyscy wypatrują zbierającego się chłopskiego wojska, ale widzą je wyłącznie chłopi, „panowie" dostrzegają jedynie niewyraźne znaki. W końcu Gospodarz przypomina sobie o słowach Wernyhory. Weselnicy w skupieniu oczekują jego przybycia. Słychać tętent koni. Do izby wpada Jasiek, ale zastaje wszystkich zasłuchanych, znieruchomiałych, spostrzega brak złotego rogu, na którym miał zatrąbić (zgubił go sięgając po czapkę z pawimi piórami). Chochoł każe Jaśkowi poodbierać wszystkim broń i ustawić ludzi parami. Zaczyna się taniec, do którego przygrywa Chochoł. Jasiek próbuje przerwać taneczne koło, ale mu się to nie udaje. Pieje kur, a Chochoł śpiewa: „Miałeś, chamie, złoty róg…".