Zdążyć przed Panem Bogiem streszczenie

    TREŚĆ REPORTAŻU
    Reportaż został podzielony na fragmenty, z których każdy ma inną tematykę, formę i długość.

             PIERWSZY z nich to rozmowa z nieznajomym człowiekiem. Autorka nie podaje jego nazwiska, ale dużo o nim wie. Często przypomina mu, że powinien opowiadać, bo tak się umówili. Rozmowa dotyczy przeżyć bohatera. Autorka wypytuje się w szczególności o dzień 19 kwietnia, o wydarzenia w Getcie Warszawskim, pyta się kto walczył tego dnia, dlaczego komendantem powstania był Anielewicz, wspomina zbiorowe samobójstwo. Autorka pyta się, czy Edelman kiedykolwiek myślał o zbiorowym samobójstwie. Odpowiedzi na te oraz podobne pytania są dość wyczerpujące i dostarczają informacji na temat powstania Żydów oraz na temat akcji likwidacyjnej, którą Niemcy przeprowadzili w getcie od 22 lipca do 8 września 1942 r. Edelman wspomina także ŻOB, wspomina o ich postawie wobec śmierci. Uważali oni, że „(…) trzeba umierać publicznie, na oczach świata".

             Fragment DRUGI to sprawozdanie Hanny Krall z przyjęcia przez czytelnika poprzedniego wywiadu. Na ogół „ludzie byli oburzeni do żywego". Czytelnicy są zdenerwowani niektórymi informacjami, na przykład tym, że Anielewicz, syn handlarki z Powiśla, malował rybom skrzela czerwoną farbą, żeby wyglądały na świeże. Jeden z uczestników powstania – Antek wprowadza poprawki do wywiadu. Twierdził, że w powstaniu wzięło udział nie dwieście dwadzieścia, ale sześćset osób. Komentuje także, że ryb nie malował Anielewicz, ale jego matka. Edelman jednak nie bierze pod uwagę tych poprawek. Powtarza: „Przecież to jest bez znaczenia (…) Czy wy wszyscy naprawdę nie możecie zrozumieć, że to już jest bez znaczenia?". Bohater wspomina swoje spotkanie z amerykańskimi Żydami, którzy wspomagali materialnie Warszawskie Getto i wspólnie z Hanną Krall dochodzą do wniosku, że będą musieli staranniej dobierać słowa, tak aby nikt nie poczuł się urażony.

               TRZECI fragment, bardzo krótki, bo mieszczący się na jednej stronie, to komentarz autorki dotyczący Edelmana. Wyjaśnia ona, dlaczego milczał on przez tyle lat, dlaczego nie udzielił wywiadu, choć był zastępcą komendanta powstania. Kilka dni po zakończeniu powstania Edelman składał raport przedstawicielom partii politycznych. Tam dowiedział się, że „nie mówił tak, jak należy mówić (…) z nienawiścią, patosem, krzycząc". Edelman nie nadawał się na bohatera. Hanna Krall namówiła go na wywiad, ale sama stwierdza: „byłoby lepiej dla wszystkich, gdyby nie przerywał milczenia".