Hanna Krall biografia

                    Hanna Krall urodziła się 20 maja 1937 r. w Warszawie. Ukończyła Wydział Dziennikarski na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała w redakcji „Życia Warszawy", gdzie zadebiutowała reportażem „Nietoperze nad Miechowem". Była związana z „Polityką", z ramienia której przebywała trzy lata w ZSRR jako korespondent prasowy. Z tego pobytu wyrosły także reportarze jak: „Na wschód od Arbatu" (1972 r.), „Syberia, kraj możliwości" (1974 r.) – współautorstwo; „Dojrzałość dostępna dla wszystkich" (1977). Hanna Krall napisała także powieści: „Okna" (1985 r.), „Sublokatorka" (1989 r.) oraz „Hipnoza" (1989 r.).
                   W 1976 r. w czasopiśmie „Odra" po raz pierwszy został wydrukowany w odcinkach reportaż
    „Zdążyć przed Panem Bogiem". O kształcie tego dokumentu zadecydował sam rozmówca, Marek Edelman, jeden z przywódców ŻOB-u (Żydowskiej Organizacji Bojowej) i jedyny świadek z tego kręgu, który przeżył wojnę. Oprócz materiału związanego z wydarzeniami w getcie znalazły się w reportażu także powojenne losy rozmówcy, wybitnego lekarza kardiologa.
               
      Hanna Krall podczas wywiadu z Wojciechem Wiśniewskim po¬wiedziała, że bardzo interesuje się tematyką żydowską, interesują ją tamte dni, dni powstania żydowskiego w Warszawskim Getcie. Reporterka chciała znaleźć osobę, która przybliżyłaby jej tamten okres. Znalazła Marka Edelmana i to jemu poświęciła reportaże. Autorka uważa, że „Zdążyć przed Panem Bogiem" nie jest książką o wojnie czy o powstaniu w Getcie Warszawskim, „jest książką o ludziach w sytuacji ostatecznej, o tym, co człowiek może zrobić ze swoją śmiercią i ze swoim życiem (…) jest książką o godności, o tym, że poniżony człowiek uważa walkę z poniżeniem za swój pierwszy obowiązek".
                Autorka w pracy nad reportażem przestrzega zasady – nie ma się wypytywać ludzi o wydarzenia, ale z nimi rozmawiać. Krall uważa, że reporter ma prawo wchodzić w intymną strefę życia człowieka, ale pod warunkiem, że nabyte wiadomości wykorzysta w dobrym celu. W czasie pisania reportażu autorka miała trudności z rozmówcą. Usiłowała go przekonać, że to, co robi ma jakiś cel, będzie słusznie wykorzystane. Mimo tego
    Edelman w tekście często zadaje jej pytanie: „Jakie to ma znaczenie dzisiaj?", stwierdza, że „przecież to jest bez znaczenia". O tym, że jednak książka ma znaczenie świadczą liczne uzdrowienia, umieszczenie reportażu w spisie lektur szkolnych oraz to, że ukazała się w wielu językach.
            
    Hanna Krall była dziennikarką „Gazety Wyborczej", gdzie zaczęła pracować po zniesieniu stanu wojennego. Jest laureatką nagród Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, podziemnej „Solidarności", miesięcznika „Odra" i Pen-Clubu.