Spotkanie nad morzem streszczenie

Cieszyć się czy nie?
Rodzice Danusi Gawlikówny postanowili wysłać córkę nad morze do pani Ady Rudzkiej – przyjaciółki mamy dziewczynki. Danusia wcześniej chorowała na an¬ginę i uznano, że taki wyjazd dobrze jej zrobi. Ponadto w domu państwa Gawlików miał być remont, a rozpoczynały się wakacje. Nikt jednak nie mógł z nią pojechać, dlatego, ku uciesze dziewczynki, zdecydowano, że uda się tam sama.

Mów mi: ciociu
Na dworcu Danusię powitała pani Rudzka. Po krótkiej rozmowie kobieta zaproponowała dziewczynce, aby ta nazywała ją ciocią, i udały się do domu. Na miejscu przywitali je: Smok – malutki ratlerek, i gospodyni Franciszka. Willa pani Ady nazywała się Pisanka ze względu na swoje kolory: miała zielony dach, różowe ściany i żółte drzwi. Otoczona była ogródkiem, z którego roztaczał się widok na morze.

A jednak wcale się nie cieszę
Danusia była osowiała, mało się odzywała, nie miała apetytu. Nudziło jej się v nowym miejscu, nikogo tu nie znała. Ponieważ nie była przyzwyczajona do rozmów z dorosłymi, na pytania pani Ady odpowiadała krótko i niechętnie. Nie wyobrażała sobie, jak wytrzyma w tym miejscu przez resztę wakacji.

Tajemnice i goście
Po kilku dniach do Pisanki zawitali goście. Byli to: młody mężczyzna na motorze i starsza pani. Zdziwili się trochę widokiem Danusi, gdyż nie spodziewali się zastać tutaj nieznajomej dziewczynki. Okazało się, że chłopak miał na imię Artur i był siostrzeńcem pani Rudzkiej. Na co dzień studiował, więc przyjechał nad morze, aby
trochę odpocząć. Towarzysząca mu kobieta, Łucja, okazała się jego babcią. Danusia nie poczuła do niej sympatii ze względu na jej despotyczność.

Dziewczynka z warkoczykiem
W towarzystwie Artura i Smoka Danusia często chodziła na plażę. Tam rozmawiali ze sobą w wykopanym grajdole, zwanym przez nich Smoczą Jamą. Gdy raz Danusia przeszła się samotnie plażą w stronę rybackiej wioski, zauważyła samotną dziewczynkę siedzącą na piasku. W pewnej chwili podbiegi do niej jakiś chłopiec i zaczął jej dokuczać. Straszył ją wrzuceniem do wody. Danusia podbiegła do niego i wystąpiła w obronie nieznajomej. Chłopcu nie spodobało się to i zabrał się do bicia. Danusia walecznie stanęła do walki, krzycząc, że nie boi się napastnika. Z pomocą przyszedł Artur, a kiedy dowiedział się, iż broniła słabszej nieznajomej był pełny podziwu dla jej bohaterskiej postawy.

Proszę dwa kilo fląder
Pewnego dnia Danusia została wysłana do wioski po zakup fląder. Ponieważ u jednego rybaka ich nie dostała, skierowano ją do chaty Budziszów, którzy powinni je mieć. Tam Danusia zobaczyła nieznajomą z plaży i dowiedziała się, że dziewczynka ma na imię Elza. Wieczorem babcia Artura zdecydowała, iż wyjedzie z Pisanki z powodu brzydkiej pogody.

Pages: 1 2 3 4

Comments are closed.

Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE