Analizując i interpretując utwór Jarosława Iwaszkiewicza Wiewiórka, przedstaw wzajemne relacje między narratorem a światem przedstawionym.

Analizując i interpretując utwór Jarosława Iwaszkiewicza Wiewiórka, przedstaw wzajemne relacje między narratorem a światem przedstawionym.

       Utwór Jarosława Iwaszkiewicza to rodzaj prozy poetyckiej, w której narrator pokazuje świat ze swej osobistej perspektywy. Narracja rozpoczyna się krótkim, retrospektywnym stwierdzeniem: „Wczoraj byłem na cmentarzu”. Wszystkie elementy kolejnych zdań budują nastrój elegijny, sprzyjający prezentacji nastroju narratora i zarazem bohatera opowiadania. Oto bowiem cmentarz, jesienny pogodny poranek, cisza, groby – stają się tłem, rodzajem przestrzeni, w której ujawniają się emocje narratora. Z jednej strony są „sny grobów”, z drugiej „moje emocje”, emocje przybyłego na cmentarz poszukującego spokoju człowieka, który nie chce dłużej żyć. Chce zasnąć, jak zasnęli jego bliscy, których groby odwiedził. Nie wiadomo dlaczego, bo przecież nie wierzy w „obcowanie dusz”.

        Cała pierwsza część narracji skupia się na swoistym zderzeniu przestrzeni i ciszy cmentarza, by jednocześnie zasygnalizować wewnętrzny brak spokoju. „Zatęskniłem do takiego spokoju, chciałem, aby wszystko się we mnie ostatecznie uspokoiło. Aby nie szastał się we mnie gniew, wściekłość, sprzeciw losowi i inne takie ciężkie do zniesienia namiętności”. Atmosfera cmentarza w pierwszej części opowiadania staje w swoistej sprzeczności z człowiekiem, który znalazł się w jego przestrzeni. Cmentarz to spokój i paradoksalnie rodzaj harmonii, a wnętrze narratora to emocje i namiętności, które narrator z chęcią uciszyłby śmiercią. „Wszystko tu było zakończone. I mnie się chciało już wszystko zakończyć”. Niespodziewanie jednak pojawia się coś, co zmienia całkowicie sposób patrzenia na świat. W przestrzeni cmentarza pojawia się „życie” – wiewiórka, która wykonuje wiele czynności. Uwaga narratora skupia się na działalności zwierzątka: „zdziwiło mnie: zdecydowanie, dokładność (…) zrozumiałem łatwo cel tej czynności: wiewiórka wyściełała sobie dziuplę na sośnie. Tam miała zamieszkać na zimę…”.

     Obserwowane na cmentarzu zdarzenie odmieniło sposób myślenia narratora. Oto cmentarz, zwykle kojarzony z przestrzenią śmierci, tu pod wpływem metodycznych działań wiewiórki przywraca narratora – bohatera do życia. Małe zwierzątko staje się znakiem życia. Człowiek, który przychodzi na cmentarz, by znaleźć na nim spokój i odgrodzić się od przestrzeni świata, znajduje motywację do życia i chęć kontaktu ze światem. „Ludzie byli przy pracy. Z kartofliska, które rozciągało się za cmentarzem, dochodziły dalekie odgłosy rozmów i chwilami trzepanie się koparki. Tym ciszej wydawało się w sąsiedztwie”. I tak jak na początku wędrówki po cmentarzu mamy chęć „zakończenia wszystkiego”, tak obserwacja wiewiórki zwraca człowieka ku życiu, ku temu, co za cmentarną bramą. „Zacząłem się zastanawiać, że to tak późno, a ludzie jeszcze kopią kartofle”.

        Bohater – narrator przechodzi swoistą metamorfozę. Człowiek owładnięty namiętnościami, poszukujący ciszy, zrezygnowany, otrzymuje od miejsca, w którym się znalazł – prezent. Wiewiórka, która z tytułowego zwierzątka staje się rodzajem symbolu, znakiem przekazanym zagubionemu człowiekowi, pokazuje mu sens w codziennej krzątaninie. Obserwacja działań zwierzątka doprowadza do refleksji, która odwraca myśli o śmierci i beznadziejności życia: „Pomyślałem z pewnego rodzaju czułością o gniazdku, które sobie słała wiewiórka. I gdy już wyszedłem za cmentarne wrota i znowu szedłem do domu, aleją różową od wiśniowych liści, wyobrażałem sobie, jak to ona wyjdzie z tej dziupli na wiosnę i niefrasobliwie rozpocznie swoje dzielne, beztroskie, bezcelowe życie — na cmentarzu.”

       Narrator powraca więc do życia. Myślenie o przyszłości jest projekcją także własnej egzystencji. W zwyczajnej krzątaninie człowiek odnajduje sens. Jeśli bowiem wiewiórka wyjdzie na wiosnę, by zacząć dzielne, beztroskie życie – na cmentarzu, to człowiek, którego koniec jest zmierzaniem ku cmentarzowi, swojemu życiu będzie umiał nadać cel, bo człowiek, tak jak narrator opowiadania, odzyskuje sens życia, zwracając się ku drugiemu człowiekowi.

Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE