Narracja w Potopie

    Sposób opowiadania — narracji należy do istotniejszych walorów Sienkiewiczowskiej prozy. Już we wczesnej swojej Twórczości nowelistycznej pisarz udowodnił, że posiada zdolność „wcielania się” w różne postaci narratorów, że nie obce są mu zarówno konstrukcje pamiętnikarskie, jak i obiektywny „trzecioosobowy” tok opowiadania. “W Potopie, podobnie jak i w pozostałych częściach Trylogii, dominujący jest zobiektywizowany typ narracji, o autorskiej wszechwiedzy i dziewiętnastowiecznym punkcie widzenia. W narracji, obok wyraźnych znamion epickiego dystansu, widać również „żywioł subiektywny”to znaczy do tekstu bezpośrednio wprowadzane oceny.Posługując się wzorem narracyjnym,
    właściwym ówczesnej realistycznej prozie, korzystał jednak Sienkiewicz zeń bardzo elastycznie: w jego obręb wprowadził rozmaite role narratora. Są to stylizowane relacje kronikarskie, cechy staroszlacheckiego pamiętnika czy herbarza, spojrzenie historyka, który z dystansu ocenia minione dzieje, wreszcie typowego narratora „romansu” przygód. “Wielość odrębnych ujęć stylizacyjnych, sygnalizujących zmianę „roli” przy dominującej roli wszechwiedzącego narratora, to istotne cechy Sienkiewiczowskiej narracji powieściowej.
    Potop rozpoczyna się następującą relacją narracyjną:

    „Był na Żmudzi ród możny Billewiczów od Mendoga się wywodzący, wielce skoligacony i w całym Rosieńskiem nad wszystkie inne szanowany. Do urzędów wielkich nigdy Billewiczowie nie doszli co najwięcej powiatowe piastując, ale na polu Marsa niepożyte krajowi oddali usługi, za które różnymi czasami hojnie bywali nagradzani. Gniazdo ich rodzinne, istniejące do dziś, zwało się także Billewicze, ale prócz nich posiadali wiele innych majętności i w okolicy Rosień i dale; ku Krakinowu, wedle Laudy, Szoi, Niewiaży — aż hen jeszcze za Poniewieżem (…).Za panowania Jana Kazimierza patriarchą wszystkich Billewiczów był Herakliusz Billewicz, pułkownik lekkiego znaku, podkomorzy upicki.”
    Porównanie powyższego „narracyjnego otwarcia” z początkiem Ogniem i mieczem nasuwa szereg spostrzeżeń. W Ogniem i mieczem jest to bowiem szeroka perspektywa historyczna na „dziwny rok” 1647, rozległa przestrzeń i co szczególnie ważne — przywołanie opinii „ówczesnych kronikarzy”. Zatem połączył Sienkiewicz postawę historyka z naiwną postawą ówczesnego autora kronik. Początek Potopu brzmi natomiast jak fragment szlacheckiego herbarza. Stylizacja na ten gatunek jest tym widoczniejsza, że autor wykorzystuje szereg pojęć i frazeologię właściwą staropolskiej kronice rodzinnej („ród od Mendoga się wywodzący”, „na polu Marsa niepożyte krajowi oddali usługi”).

    • Z drugiej zaś strony narrator wychodzi poza ówczesny punkt widzenia określając perspektywę „gniazdo ich … istniejące do dziś”, które to sformułowanie służy uwiarygodnieniu. Słowem, inaczej niż Ogniem i mieczem, Potop zaczyna się nie jak wielkie historyczne malowidło, lecz jak powieść rodzinna, zmierzająca ku obyczajowym problemom. Oczywiście jest to pozór, bowiem wraz z rozwojem wypadków następuje zmiana perspektywy, niemniej sens takiego punktu wyjścia jest sygnałem odmienności koncepcji powieściowej.
    • W charakterze narracji Potopu można odróżnić kilka ważniejszych postaw. Przyjrzyjmy się przede wszystkim Sienkiewiczowskim sposobom ujęcia historii. Odkrywamy w narracji Potopu fragmenty, które żywo przypominają ujęcia współczesnych pisarzowi historyków. Przybierają one czasem niemal formę historycznej „rozprawki”, czy „szkicu”, w którym obok przedstawienia faktów pojawia się i interpretacja. „Lwów od chwili przybycia króla zmienił się w istotną stolicę Rzeczypospolitej. Wraz z królem przybyła większa część biskupów z całego kraju i wszyscy ci świeccy senatorowie, którzy nie służyli nieprzyjacielowi. Wydane lauda zwołały również pod broń szlachtę województwa ruskiego i dalszych przyległych, która stanęła licznie a zbrojno z tym większą łatwością,  Szwedów wcale w tych stronach nie było. Rosły tłoczy i serca na widok tego pospolitego ruszenia, w niczym albowiem nie przypominało ono owego wielkopolskiego, które pod Ujściem tak słabą stawiło nieprzyjacielowi zaporę.” Ten typ opowiadania należy jednak do rzadkości. Znacznie częściej pojawiają się ujęcia mieszane: historyczno-beletrystyczne, w których składniki dziejowe wiążą się z postępowaniem postaci i są przybliżone do ich sposobów myślenia i odczuwania.
    • Obok opisowo-interpretacyjnych portretów wprowadził  Sienkiewicz do Potopu także narrację kronikarską prezentującą perspektywicznie ówczesną sytuację kraju. Od „suchej” rozprawki historycznej różni się ona większą literackością opracowania i zbliżeniem do wyobrażeń siedemnastowiecznych. Oto np. rozmowa Kmicica z Kiemliczami po szczęśliwym uratowaniu się z rąk Kuklinowskiego staje się pretekstem dla narracyjnego komentarza. Narrator nadal zach wuje postawę wszechwiedzącego „ducha powieści”, jednaki stosuje styl właściwy kronikarskiej relacji:

    „Była to wilia do powszechnej wojny, która w nu których miejscach już wybuchła. Szwedzi tłumili miejscowe porywy bądź orężem, bądź siekierą ka’ lecz ogień zgaszony w jednym miejscu, natychmiast zapalał się w drugim. Burza straszliwa zawisła na głowami skandynawskich najezdników, ziemia sam lubo pokryta śniegami, zaczęła parzyć ich stopy, groźby i pomsty otaczały ich ze wszystkich stron, straszyły ich cienie własne (…) Zapomnieli, że ten naród ma jeszcze jedno uczcił to właśnie, którego ziemskim wyrazem była Jasna Gćra (…) Więc huk dział, który odezwał się pod świętym przybytkiem, odezwał się zarazem we wszystkich sercac magnackich, szlacheckich, mieszczańskich i chłopskie!: Okrzyk zgrozy rozległ się od Karpat po Bałtyk i olbrzym zbudził się z odrętwienia.”
    Rzeczywistość została tu nie tylko przedstawiona, lecz również zinterpretowana. Z kolei zaś interpretacja nasyca si elementami uczuciowymi, które wyzwala rozbudowana porównawcza metaforyka: kraj to budzący się z uśpieni olbrzym, a więc znacząca personifikacja obrazu. Było to zarazem wkroczenie w konwencje epopeiczne, w styl homeryckiego eposu, w którym doniosłą rolę odgrywały zasady wyolbrzymienia i antytezy („śnieg zaczął parzyć ich stopy”).

    • Sygnałem pełnej władzy narratora nad światem przedstawionym jest również zapowiadanie wypadków i dalszych losów postaci. Dotyczy to przede wszystkim sylwetek i faktów historycznie poświadczonych, natomiast bardzo rzadko fikcyjnych. Jest to zrozumiałe, gdyż wiedza historyczna czytelnika mogła stanowić swoisty „system kontroli”, zaś . irygujące wydarzenia fabularne musiały działać zaskoczeniem, sensacyjnością i przygodą. Stąd też narrator Sienkiewiczowski najchętniej korzysta z konstrukcji tzw. „unaoczniania tego opowiadania”, łączącego w sobie elementy opisu i opowiadania.
    • Mistrzostwo Sienkiewiczowskiej narracji polega na umiejętnym połączeniu obu planów: historycznego i fikcyjnego czy równoczesnej swobodzie zmian „ról” narratora. Często zdarza, że przejścia między nimi są płynne, a motywacje rozmaite. Sienkiewicz w Potopie w znacznym stopniu ograniczył funkcje bezpośredniego komentarza. Uwaga czytelnika skupia nie tyle na sądach ogólnych, ile na przedstawionym świecie  powieściowym. Narrator spełnia zadania „reżysera” zdarzeń, korzysta z praw selekcji i zmian w czasie, posługuje  stopniowaniem i kontrastem, dążąc do utrzymania napięcia  iluzji bezpośredniości w kontakcie czytelnika z historyczną rzeczywistością. Narrator Potopu często wykorzystuje właściwości stylu i składni, aby mocno uwypuklić znaczenie fabularne i dziejowe przedstawianych faktów. Oto np. zamknięcie słynnej uczty kiejdańskiej:

    „W tej chwili Ganchof skomenderował: „Naprzód!” — i oddział Szkotów otaczający więźniów ruszył ku drzwiom.
    Kmicic począł iść za nimi jak nieprzytomny, nie wiedząc dokąd i po co idzie. Uczta była skończona.” Trzy zdania i trzy różne sposoby ujęcia narracji. Od sprawozdawczej relacji w zdaniu pierwszym, przez prezentację zachowań i reakcji Kmicica, do efektywnego trzy wyrazowego umknięcia sceny.

    • Istotną rolę przeznaczył także Sienkiewicz narracyjnemu opisowi przeżyć postaci. Do na j wyrazistszy en należy znana „psychomachia” Janusza Radziwiłła, którą zresztą łączą pewne podobieństwa z „rozmową księcia Jaremy Wiśniowieckiego z Bogiem” w Ogniem i mieczem. Radziwiłłowska „psychomachia” rozgrywa się w romantycznej scenerii: jest noc w komnacie zamku kiejdańskiego. Schemat jej jest następujący: narrator przedstawia niepokój wewnętrzny hetmana, uzasadniając tym samym ponowne rozpamiętywanie niedawnych wypadków. Towarzyszą temu wizje przyszłości (Sapieha zwycięzcą i hetmanem). Na wzór romantyczny (głównie Słowackiego) Sienkiewicz wprowadza towarzyszące rozmyślaniom głosy sumienia i pychy. Moralna sytuacja hetmana-zdrajcy jest od razu przez narratora potraktowana jednoznacznie, tym zresztą wyraźniej, że Radziwiłł posiada pełną samoświadomość etycznych konsekwencji zdrady. Straszliwy niepokój nie wypływa jednak u niego z poczucia winy, lecz z obawy przed klęską. Jest bardziej rachunkiem sił dokonywanym w stanie silnego wewnętrznego napięcia, niż wewnętrzną próbą etycznej samooceny.
    • Panowanie narratora nad światem przedstawionym w powieści jest więc znacznie zróżnicowane. Grawituje ono między historycznym, kronikarskim dystansem a przybliżeniem narracji do mentalności i wyobrażeń postaci siedemnastowiecznej i bezpośrednimi prezentacjami stanów wewnętrznych. Ponadto narrator powieściowy posiada nie tylko wiedzę o przedstawionych faktach, lecz także z góry przyjętą znajomość ich znaczenia (sięgającego poza granice przedstawionej epoki). Generalnie rzecz biorąc — kształt narracji Potopu jest tradycyjny, lecz pisarz wykorzystuje nieomal wszelkie sposoby wcześniejszej powieści historycznej.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.