Pieśni Horacy

    Pieśń (oda) to jeden z podstawowych gatunków liryki, utwór wierszowany, najczęściej podzielony na strofy, o charakterze pochwa­lnym lub dziękczynnym, opiewający wybitną postać, zdarzenie, uroczystość, instytucję czy wzniosłą ideę. Z czasem pieśń stała się gatunkiem wyspecjalizowanym w sławieniu wielkich bohaterów, takie ody – na cześć zwycięzców igrzysk – przyniosły sławę Grekowi Pindarowi. W miarę narastania wpływów greckich na kulturę Rzymu i tam zaczęto parać się liryką; najsłynniejszym rzymskim autorem pieśni – zwanych przezeń carminami – był Horacy.

    Filozofia w Pieśniach

    Sławę u potomnych zapewniły Horacemu cztery księgi Pieśni, zawiera ponad sto utworów. Zbiór ten świadectwo jego umiejętności twórczych, dzięki niemu dorównał greckim lirykom i wdarł się na poetycki Parnas. Wzbogacił przy tym rzymską poezję o refleksję filozoficzną, obrazowo t żując egzystencjalne poszukiwania swej epoki. W młodości hołdował poglądom Epikura, u schyłku życia przyswoił sobie zasady stoicyzmu. O skłonności do epikurejskich uciech świadczy choćby słynne zawołanie Carpe diem – chwytaj dzień, używaj dnia, nakłaniające do korzystania z pociągający ale i zarazem ulotnych przyjemne niesionych przez życie. Z kolei o stoickim umiarze świadczy idea zlotego środka – lub też złotego środka lub też złotego umiarkowania po łac. aurea mediocritas. Określenie to użyte przez Horacego oznacza pogląd i styl życia odrzucający skrajności, preferujący drogę pośrednią, umiarkowaną, np. odrzucając tak nędzę, jak i bogactwo, należy poprzestać na zaspokojeniu podstawowych potrzeb czyli na dostatku, na tym, co wystarcza do godziwego życia.
    Dowód tego złotego umiaru znale, można w pieśni Quid dedicatum poscit Apollinem (O co poeta prosi Apollina). Podmiot liryczny relacjonuje prośby, jakie przedkłada swemu bliskiemu opiekunowi. Deklaruje, że nie pragnie bogactw tego świata, trzód ziemi, złota i słoniowej kości, nie pragnie też wina, ono należy się kupcom opuszczającym się na morza w ryzykownych handlowych wyprawach. Poecie przystoi coś znacznie skromniejszego, oliwki lekkie, które urastają do symbolu życiowego umiarkowania, poprzestawania na małym, rezerwy wobec dóbr materialnych, tak przecież trwałych. Spraw, niech cieszę się rym, co mam, powiada podmiot lirycz­ny, oświadczając, że najbardziej zależy mu na dobrym zdrowiu i łagodnej, pełnej pieśni starości. Cały utwór głosi pochwałę życia skromnego, ale radosne­go, jakby ilustrując myśl Seneki, że nikt oprócz mędrca nie jest zadowolony z te­go, co ma; każdy głupiec wysila się, aby obrzydzić sobie swój los.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.