Problem przechtów

    Problem przechrztów

    Specjalną rolę Krasiński przeznaczył przechrztom, zaliczając ich do elementów wywrotowych. Skąd ta awersja do ludzi po­chodzenia żydowskiego? Toczyła się wówczas publiczna polemi­ka o prawa obywatelskie Żydów, notujemy starania o ich zrównanie z resztą ludności oraz opozycję i wystąpienia anty­żydowskie kół wstecznych. Było to przedłużenie od czasów Oświecenia trwających dyskusji o uobywatelnienie nieszlacheckich warstw narodu. Był i powód „domowy”. W r. 1818 ze specjalnie na ten temat napisaną broszurą wystąpił generał Wincenty Krasiński, proponując podział Żydów wedle posiada­nego majątku i ograniczenie ich praw publicznych. Krytykę postawy generała Krasińskiego ogłosił drukiem major Wale­rian Łukasiński, patriota i człowiek postępu, za lat kilka mę­czennik sprawy narodowej. Na zarzut braku tolerancji generał Krasiński z kolei odpowiedział Łukasińskiemu nową broszurą. Zygmunt Krasiński bez wątpienia znał te publikacje, podzielał opinie zachowawców. Ale ważniejsze od tradycji domowej było mniemanie o politycznej roli Żydów w listopadowej i przy­szłych rewolucjach. Wystarczyła książeczka Jana Czyńskiego, w r. 1833 po francusku ogłoszona w Paryżu, o Sprawie Żydów polskich rozpatrywanej jako problem europejski, by obudzić w Krasińskim najgorsze obawy i podejrzenia. Czyński twier­dził, iż Żydzi, tak jak wszystkie warstwy ludności upośledzone, są w naturalny sposób sprzymierzeńcami wojny rewolucyjno- – wyzwoleńczej — dlatego m. in. Krasiński z pasją i złośliwie potraktował przechrztów w Nie-Boskiej komedii i pi’zypisał im tendencje wyłącznie niszczycielskie.