Obowiązki poety

    We wstępie do cz. I Nie-Boskiej komedii słyszymy echo słów pierwszego polskiego romantyka i miał Mickiewicz rację, gdy wyznał kiedyś Aleksandrowi Chodźce: „Krasiński takoż wiele mi winien; wiele najlepszych miejsc są przepisane z roz­mów ze mną.” Ogólne jednak odróżnienie prawdy poezji od fałszywości poetyzowania prowadzi, jak już zauważyliśmy, do równie generalnego, ostrego postawienia sprawy tego, który jest nosicielem poezji, który ją realizuje — sprawy poety. Py­tanie o stosunek poety do swego wysokiego przeznaczenia, py­tanie o to, jak potrafi on pisać „prawdę i prawdę tylko”, jak sprostać ma misji wybrańca naznaczonego geniuszem, zaczyna Nie-Boską komedię. Przenika następnie cały utwór. Nie jest to w żadnym wypadku problem literacki tylko, nie idzie bo­wiem o technikę tworzenia poezji, ale o „technikę życia”. Jak żyć i jak postępować, jeżeli nosi się w sobie misję poety, je­żeli jest się twórcą światów wyobraźni, które działają na wy­obraźnię i umysły innych? Jak być w zgodzie z sobą, z tym, co się pisze, jak nie zdradzać prawdy na rzecz pustych słów? W czasie dramatycznych miesięcy powstania listopadowego los dokonał jakże bolesnego eksperymentu na samym Krasiń­skim — dobitnie mógł zauważyć przepaść między tym, co my­ślał, co pisał, i tym, jak przyszło mu działać. Z prawdziwego bólu i rozpaczy wynikły serie fantazji poetyckich, z postano­wień działania nie wynikło nic. „Ale i ty cierpisz, choć twoja boleść nic nie utworzy, na nic się nie zda” — czytamy we wstępie do Części I. Z przepaści między światem idealny między wyobrażeniem o swoim życiu, a tym, co mu w W; szawie i w Petersburgu gotował praktyczny ojciec w ży realnym, wynika koncepcja Irydiona. Miał to być ratun i wytłumaczenie. Wytłumaczenie, iż w świecie, w którym dz łanie prowadzi do zbrodni i klęski, ale w którym historia pi cuje na przyszłe zbawienie, czekanie niekoniecznie ma być be czynnością, że jest, owszem, ofiarą konieczną, która kied zaowocuje. Takim wytłumaczeniem — i usprawiedliwieniem i diagnozą własnej choroby jest w jeszcze wyższym stopn Nie-Boska komedia.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.