Streszczenie Momo

    Rozdział szesnasty

    Nadmiar strapień

          Kierowca Gigiego zawiózł ją do jego domu, przed którym zaczęła szukać żółwia. Przypomniała sobie tylko rozmowę z Kasjopeją i napis na jego skorupie : Idę szukać ciebie. On wiedział, że się zgubi już wcześniej. Późno w nocy wróciła do amfiteatru, ale żółwia tam nie było. Momo była sama. Parę tygodni spędziła Momo na bezplanowym krążeniu po wielkim mieście i szukaniu Beppa Zamiatacza Ulic. W ogóle nie widywała dzieci na ulicy i przypomniała sobie to, co powiedział Nino: że dzieci pozostają teraz pod dozorem.

         To, że nie odprowadzono jej do „Przechowalni", spowodowała tajna, nieustanna opieka szarych panów. Psułoby to bowiem plany, jakie mieli wobec Momo. Ale ona o tym nie wiedziała. Dziewczynka chodziła raz na dzień do Nina, Ŝeby coś zjeść. Ale nigdy nie mogła porozmawiać z nim dłużej niż podczas ich pierwszego spotkania. Nino zawsze się spieszył i nie miał ani chwili czasu dla niej. Mijały miesiące, a Momo była sama. Nawet chodziła pod willę Gigiego, ale jego też  nie mogła spotkać.  Gdyby Momo mogła odnaleźć drogę do mistrza Hory – a próbowała tego często – poszłaby do niego i poprosiła, aby nie przydzielał jej już więcej czasu albo pozwolił jej zostać z nim na zawsze w domu „Nigdzie". Ale bez Kasjopei nie mogła odnaleźć drogi.

         Pewnego dnia Momo spotkała w mieście troje dzieci, które dawniej przychodziły do niej. Byli to Paolo , Franco i Maria szły one do Przechowalni  dzieci na lekcje zabaw ;  mieli uczyć się dziurkowania kart.  Były ubrane w szare mundurki i wyglądały smutnie. Momo chciała iść z nimi, ale wtedy jakby magnes wessał dzieci do środka, a Momo została przed bramą.

         Wtedy pojawił się szary pan i zaproponował jej spotkanie o północy.

    Rozdział siedemnasty

    Wielki strach

    i jeszcze większa odwaga

          Momo chodziła po mieście, bo bała się zostać sama. Potem zmęczona  zasnęła na  wózku dostawczym. Gdy obudziła się w nocy zeskoczyła z wózka i została sama w nieznanej dzielnicy . Doszła do placu, na którym o północy zabłysły światła samochodów szarych panów, którzy okrążyli Momo.  Zaproponowali dziewczynce, że uwolnią ze swojej mocy przyjaciół  Momo, jeżeli ona zaprowadzi ich do mistrza Hory. Stwierdzili ,że mają dosyć zbierania pojedynczych godzin, minut i sekund. Chcieli całego czasu wszystkich ludzi. Hora miał go oddać.  Obiecali, że Momo i jej przyjaciele będą mogli jednak jako jedyni korzystać z czasu, bawić się i opowiadać historie.  Momo była  przerażona , stwierdziła, że tylko żółw Kasjopeja zna drogę do mistrza. Szarzy panowie zarządzili szukanie żółwia.