Streszczenie Momo

    Rozdział czternasty

    Za dużo jedzenia,

    a za mało odpowiedzi

           Momo udała się do małej gospody  Nino, zdziwiła się, że inaczej wyglądała i zmienił nazwę na BAR SZYBKIEJ OBSŁUGI „NINO". Było tam dużo ludzi, a przy kasie siedział Nino i przyjmował pieniądze.  Był bardzo zajety, więc zdążyła tylko chwilę z nim porozmawiać, dowiedziała się, że może zjeść tyle ile będzie chciała, bo rachunek zapłaci Gigi. Dowiedział się ,że Gigi mieszka na Zielonej Górze w willi w parku. Potem zapytała się o Beppo, ale nie mogła się dużo dowiedzieć, bo ludzie stojący w kolejce byli niezadowoleni, że zatrzymuje ruch wszyscy bardzo się spieszyli. Nini zdążył tylko powiedzieć jej o losach Beppo i przechowalniach dla dzieci. Potem wróciła do domu.

    Rozdział piętnasty

    Odnaleziony i utracony

          Nazajutrz Momo wybrała się  rankiem na poszukiwanie domu Gigiego w Zielonej Górze, żółwia, wzięła ze sobą. Gdy była na miejscu podziwiała piękne ogrody wokół domów. Ale nigdzie nie było widać kogoś spacerującego po ogrodzie lub bawiącego się na trawniku. Zapewne ich właściciele nie mieli na to czasu. Po chwili spotkała służącego, który pokazał jej dom Gigiego Oprowadzacza czyli obecnego Girolama, słynnego gawędziarza.  Żółw powiedział Momo , że zaraz będzie wyjeżdżał Gigi ze swojej wilii, więc dziewczynka czekałą na niego przed bramą.  Bardzo ucieszył się gdy ją zobaczył, wysiadł z samochodu. Wydawał się Momo   inny , był wypielęgnowany i ładnie pachniał. 

           Tymczasem z samochodu wysiadły jeszcze cztery osoby  mężczyzna w skórzanym ubraniu kierowcy i trzy panie o surowych, mocno umalowanych twarzach.  Jedna  z nich zaczęła popędzać Gigiego, że nie zdąża na samolot, więc muszą już jechać.  Momo wsiadła do samochodu, aby chociaż po drodze na lotnisko porozmawiać. Jedna z pań stwierdzała, że  należy  zaprezentować Momo Towarzystwu Filmów Propagandowych. Nadaje się znakomicie na gwiazdkę do filmu przygodowego, który w najbliższym czasie będzie kręcony. Jednak Gigi stwierdził ,że nie będzie wciągał dziewczynki w takie sprawy. Gigi był nieszczęśliwy, żałował, że spełniły się jego marzenia o bogactwie i byciu sławnym. Teraz nie miał czasu dla przyjaciół i  nie miał natchnienia do wymyślania historii. Poprosił Momo, aby mu pomogła, chciał, aby poleciała z nim. Jednak ona wiedziała, że na razie nie może mu pomóc. Gdy pożegnała się z Gigim, zrozumiała, że zgubiła żółwia, zaczęła go szukać.