Streszczenie Momo

MOMO
czyli osobliwa historia o złodziejach czasu  i o dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas

CZĘŚĆ PIERWSZA
Momo i jej przyjaciele

Rozdział pierwszy
Wielkie miasto i mała dziewczynka

Pewnego dnia w ruinach amfiteatru zamieszkała mała dziewczynka Momo. Była mała i szczupła, dlatego nie można dokładnie były stwierdzić, ile ma lat, osiem czy już dwanaście. Miała czarne oczy i tego samego koloru stopy, ponieważ prawie zawsze chodziła na boso. Po ruiną sceny znajdowało się kilka komórek, do których można było się dostać przez dziurę w zewnętrznym murze. W jednej z nich Momo zamieszkała. Pewnego dnia przyszli do niej mężczyzna oraz kobieta z sąsiedztwa, byli dobrymi, ubogimi ludźmi. Momo bała się, że ją wypędzą, ale oni tylko pytali o jej rodziców. Dowiedzieli się, że nikt na Momo nie czeka, nie ma rodziców, ani domu. Momo nie zgodziła się na propozycję powiadomienia policji oraz odesłania jej do domu dziecka. Twierdziła, że już tam mieszkała, ale są tam kraty w oknach, dzieci są codziennie bite bez powodu. Uciekła stamtąd przez mur i nie chce wracać. Sąsiedzi postanowili pomóc Momo. Uprzątnęli i doprowadzili do porządku na wpół zawaloną kamienną komórkę, w której mieszkała Momo. Jeden z nich, z zawodu murarz, zbudował nawet małą kamienną kuchenkę, sąsiedzi znaleźli też zardzewiałą rurę do pieca. Stary cieśla zbił parę desek ze skrzynek i zrobił stoliczek z dwoma krzesełkami.Sąsiadki przyniosły wysłużone, żelazne łóżko, tylko trochę podarty materac i dwa koce. Kamienna dziura pod sceną ruiny zamieniła się w wygodny pokoik. Murarz, obdarzony zdolnościami artystycznymi, wymalował jeszcze na ścianie ładny obraz przedstawiający kwiaty. A potem przyszły dzieci tych ludzi i przyniosły, co się dało do jedzenia, jedno kawałek sera, drugie kromeczkę chleba, trzecie trochę owoców Tego wieczoru można było urządzić w amfiteatrze prawdziwą ucztę na cześć wprowadzenia się Momo. Był to początek przyjaźni Momo z sąsiadami.

Rozdział drugi
Niezwykła właściwość i zupełnie zwykła kłótnia

Momo była zadowolona, ponieważ od kiedy poznała nowych przyjaciół miała zawsze co jeść, często odwiedzali ją znajomi. Cieszyła się też dużym uznaniem, bo jeżeli ktoś miał jakiś problem zawsze mówiono,, Idźże z tym do Momo!". Momo potrafiła słuchać, dlatego wszyscy przychodzili do niej z problemami. ,,Momo tylko siedziała i przysłuchiwała się z wielką uwagą i wielkim zainteresowaniem. Patrzyła przy tym na mówiącego swoimi dużymi, ciemnymi oczami, a on czuł, że nagle rodzą się w nim myśli, o których istnieniu w ogóle nie wiedział.’’ Opowiadając Momo o swoich problemach, nagle wpadali na pomysł, jak je rozwiązać.

Rozdział trzeci
Sztorm na niby i prawdziwa burza

Momo słynęła z tego, że potrafiła wysłuchać dorosłych i dzieci. Dzieci lubiły do niej przychodzić, ponieważ nigdy się u niej nie nudziły, przeciwnie przychodziły im do głowy doskonałe pomysły na zabawę. Pewnego dnia gdy, dziesięcioro czy jedenaścioro dzieci czekało na Momo, która poszła się przejść wokół amfiteatru , jedna z dziewczynek wymyśliła zabawę w okręt. Chłopcy byli marynarzami, a dziewczynki to były marynarki. Zanim nie pojawiła się Momo zabawa nie była udana. Po jej powrocie okręt badawczy przyjął nazwę ,, Argo ‘’. Dzieci zaczęły bawić się. Po zabawie dzieci stwierdziły, że tylko u Momo mogą tak świetnie bawić się.

Pages: 1 2 3 4 5 6

Comments are closed.