Coś więcej streszczenie

Coś więcej

I

       Kupiec Yurga postanowił skrócić sobie drogę, jadąc przez uroczysko. Wracał do domu, a na wozie wiózł towary, na które pracował cały rok. Na moście czekało na niego spotkanie z niebezpiecznymi potworami. Woźnica i pachołek uciekli, a kupiec w trosce o  majątek znajdujący się na wozie starał się znaleźć wyjście z rozpaczliwej sytuacji. Gdy patrzył z przerażeniem na dno wąwozu, w którym znajdowały się kości pożartych ludzi,  pojawił się jeździec o białych włosach.

     Był to wiedźmin Geralt, który starał się przekonać kupca do odjazdu. Yurga nie mógł jednak pogodzić się ze stratą majątku znajdującego się na wozie. Kupiec obiecał dać wiedźminowi za pomoc, wszystko czego zażąda. Geralt zażądał tego,  co  kupiec w domu po powrocie zastanie, a czego się nie spodziewa. Kupiec zgodził się.     Wiedźmin kazał schować się kupcowi pod wóz.

      Nagle  mroku wyłoniły się małe  sylwetki przerażająco chudych potworów. Oczy połyskiwały im żółto, w szerokich paszczękach błyskały białe kiełki.  Wiedźmin zaczął walczyć z potworami, po trudnej walce udało mu się je pokonać. Jednak został ciężko ranny i zemdlał na moście.

II

    Ranny  Geralt został opatrzony przez kupca i pielęgnowany przez jego pomocników Vella i Pokwita. Nieprzytomny wiedźmin szeptał imię  swojej ukochanej – Yennefer.

III

    Wiedźmin jechał na wozie kupca,  jednak był tak ciężko ranny w udo, że nie można było zatrzymać krwawienia. Geralt poprosił o podanie leku z zielonego flakonu.

     Gdy go zażył przeniósł się w świat halucynacji.  Przypomniał sobie wydarzenia, które miały miejsce kilka lat temu. Wydawało mu się, że widzi Majowego  Król, który całuje  Królową Maja, była Noc Majowa Belleteyn czyli  święto  na cześć odwiecznego cyklu odradzającej się natury. Tańczył z młodą dziewczyną, potem  spotkał Yennefer. Rozmawiali, czarodziejka powiedziała mu, że nie mogą być razem. Muszą  się rozstać, by się wzajemnie nie skrzywdzić. Są przeznaczeni sobie, jednak samo przeznaczenie nie wystarcza, to zbyt mało. Prosiła, że by pojechał do Cintry, tam czekało na niego prawdziwe  przeznaczenie.

IV

    Rana wiedźmina była głęboka, kupiec pomagał mu ją opatrzyć. Dojechali już do brodem rzeki Travę, znajdowali się w Miechuńskich Lasach. Była to już nie Temeria, a Sodden. Wtedy wiedźmin znowu zemdlał i przeniósł się w przeszłość, sześć lat wcześniej. Przypomniały mu się wydarzenia, jakie miały miejscu w Cintry i spotkanie z królową Calanthe. 

Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE