Zabawa w klucz streszczenie

      Opowiadanie rozpoczyna się w momencie, gdy kobieta sprząta po kolacji. W mieszkaniu panowała wilgoć. Jednak było tymczasowe, trzecie już w czasie wojny. W pokoju był jej mąż i trzyletnie dziecko. Maluch zasypiał na siedząco. Mężczyzna palił i mrugał oczami, ten nawyk miał od momenty, gdy uciekł z drugiego mieszkania. W tym momencie nadeszła pora ba zabawę w klucz. Mężczyzna udał się do łazienki, a matka zaczęła udawać dzwonek dzwoniący do drzwi. Wówczas dziecko powiedziało, że nie może otworzyć, gdyż nie wie gdzie mama położyła klucze. Zaczęło tupać nóżkami, hałasować i szukać czegoś w szufladzie. Później podsunęło krzesło do mebla, krzycząc, że dalej nie może odnaleźć kluczy.

        Dopiero po jakimś czasie powiedziało, że już otwiera. Wtedy matka pochwaliła je a ojciec wyszedł z łazienki cały w wapnie i powiedział, że cały czas brakuje mu kilka minut, że mały musi trochę dłużej szukać kluczy i mocniej hałasować. Ale również pochwalił chłopca. Kiedy spytali się co dziecko powie, gdy przybysze spytają o rodziców odpowiedziało, że mama jest w pracy a tata umarł (w tym momencie podbiegł do ojca). Jego ojciec nie żył dla tych wszystkich, którzy będą dzwonić.

Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE