Alina i jej klęska streszczenie

Alina  i jej klęska

               Alina i Antoni ukrywali się  przed Niemcami w mieszkaniu, które Alina wynajmowała u adwokatowej. Przyjaciel AlinyAntoni  poprosił, aby poszła do jego mieszkania i zorientowała się, czy był szukany przez Niemców lub  Ukraińców. Miała zapytać się gospodyni, u której wynajmował pokój, czy dokonano rewizji w jego wynajmowanym pokoju.  Antoni był dziennikarzem i napisał kilka ostrych, antyhitlerowskich  artykułów. Alina, gdy usłyszała prośbę Antoniego wstała z tapczanu, na którym leżeli i zaczęła się malować przed wyjściem. Od dwóch tygodni jedli tylko kartofle posypane cukrem, cukier miała Alina, Antoni przyniósł kartofle. Gdy  czerniła sobie brwi ręka jej drżała ze strachu. Antoni  zauważył, że Karolowa ( gosposia )  mówiła, że jest  spokojnie.  Alina włożyła niebieską sukienkę, słomkowy kapelusz i rękawiczki. Przed wyjściem spotkała  adwokatową,  u której wynajmowała pokój. Adwokatowa była  zaskoczona,  że  Alina wychodzi, powiedziała, że to  ,, szaleństwo ''.

             Gdy Alina wyszła na ulicę ze strachu zaczęły jej sztywnieć mięśnie nóg. Mieszkanie Antoniego znajdowało się na drugim krańcu miasta. Postanowiła, że całą drogę przejdzie pieszo, nie dowierzali z Antonim tramwajom i nimi nie jeździli.  Cisza i puste ulice przerażały. Alina poczuła, że jest zła na Antoniego,że poprosił ją o wizytę w jego mieszkaniu,   była bliska płaczu ze strachu. Nie zauważyła, na jaką ulicę weszła, nagle zobaczyła, że w odległości pięćdziesięciu metrów jezdnię tarasowały ciężarówki, na chodniku przed budynkiem kręciło się kilku gestapowców. Było to ulica P. przy której mieściło się gestapo, określenie ,, Wzięli ich na  P. '' nie wymagało komentarza.  Gdy mijał ją chłopiec, zapytała, czy Niemcy łapią. Dowiedziała się, że tylko legitymują tych, którzy  im się nie podobają. Alina stchórzyła,  nie odważyła się przejść obok  gestapowców, wróciła do domu. Antoni był ciekawy, czy byli Niemcy w jego mieszkaniu. Antoni zagryzł wargi,  gdy usłyszał, że nie była w jego mieszkaniu. Jednak pochwalił ją,  że nie ryzykowała.

              Potem Antoni czytał, a Alina gotowała kartofle. Przyszła Karolowa, gosposia domu i pochwaliła, że Alinie udało się nie wpaść w ręce gestapowców. Nie wiedziała jeszcze, że Alina stchórzyła i wróciła. Alina wiedziała, że już nie będzie tak jak dawniej, żałowała, że stchórzyła. Sytuację pogorszyła sentencja Karolowej powiedziana w kuchni donośnym głosem, , Wojna, wojną, ale wstyd wstydem ''. Alina wstydziła się i żałowała, że nie poszła do mieszkania Antoniego, w nocy nie mogła spać. Gdy udało jej się zasnąć przyśnił się jej  Niemiec, miał twarz chłopca,  we śnie zagrodził jej drogę i pchnął do bramy. Alina poczuła we śnie ulgę, że ją złapali i nie będzie musiała się wstydzić swojego tchórzostwa.

Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE