Streszczenie Ferdydurkie roz.XI, XII, XIII, XIV

    Rozdział XI

    W tym i następnym rozdziale autor powieści odchodzi od głównego tematu. W XI rozdziale poznajemy oczekiwania narratora odnośnie literatury. Mówi on, iż literatura ma przybliżać i interpretować system wartości. Dowiadujemy się, iż najgorsza jest zła forma oraz jakie są powody cierpienia twórców. Autor podaje również okoliczności, w jakich może powstać dzieło. W swoich wywodach wskazuje między innymi: mękę, cierpienie, poniżanie, mękę nowoczesności i staroświeckości, ból głupoty, udrękę recytowania i naśladowania, bóle różnych części ciała itp. Wszystkie rodzaje męki wymieniane przez autora mają niejako wspomagać jego dywagacje na temat literatury.

    Rozdział XII

    W tym rozdziale poznajemy losy potomka wieśniaka pochodzącego z Paryża, który był mistrzem gry w tenisa. Bohatera poznajemy w momencie, kiedy rozgrywa jeden z meczów. Cały czas grzmią gromkie brawa, jednak w pewnej chwili one milkną, gdyż piłkę tenisową swoim strzałem niszczy jeden pułkownik. W związku z tym wydarzeniem zawodnicy stają się wobec siebie agresywni. Na początku machali rakietami w powietrzu, lecz po chwili rzucili się na siebie. Jednocześnie dowiadujemy się, że kula, która zniszczyła piłkę godziła przemysłowca w szyję. Jego żona, która nie mogła nic poradzić na tą sytuację spoliczkowała swojego sąsiada, który z uwagi na to, że był epileptykiem dostał ataku konwulsji. Te wydarzenia zapoczątkowały lawinę kolejnych, które raz za razem były nagradzane gromkimi brawami widowni. Po chwili rozpoczęła się regularna bijatyka, do której po kolei dołączali wszyscy. Doszło nawet do tego, że mężczyźni zaczęli traktować kobiety tak jakby były one końmi i dosiadali ich. Sytuacja uspokoiła się dopiero wtedy, gdy na korcie pojawił się markiz de Fliberthe ubrany w letni garnitur. Spytał on zebranych, czy ktoś z nich chce obrazić jego żonę i cisnął na ziemię swoje wizytówki. Do markiza podjechało 36 mężczyzn, którzy dosiadali swoich partnerek. W wyniku tego, że obrazili oni żonę markiza, kobieta poroniła. Markiz zaś „podszyty dzieckiem” wycofał się i we wstydzie udał się do swojego domu. Kiedy się oddalał słyszał oklaski osób zgromadzonych na korcie.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.