Bohaterowie w Chłopach

    Bohaterem powieści Reymonta jest zbiorowość – gromada. Gromada ma świadomość własnej odrębności i poczucie wspólnoty (np. o proboszczu mówi się w Lipcach „nasz dobrodziej", walczy się z napływem niemieckich kolonistów). Jest to wspólnota w pełni zhierarchizowana:

    • najwyżej stoją właściciele ziemi (Boryna, Dominikowa) i
    • bogaci (młynarz, organista, wójt),
    • najniżej komornicy (Kłębowie) na służbie u lepszych gospodarzy,
    • biedacy, parobcy (Pietrek, Witek).

    Od statusu ekonomicznego zależy miejsce w kościele czy zaproszenie na wesele, możliwość uzyskania pomocy i prawo do zabierania publicznie głosu. Antagoniści: proboszcz i karczmarz-Żyd są postaciami należącymi do gromady, ale wyobcowanymi. Rzecz jasna, ze wspólnoty wiejskiej wykluczeni są, nie tylko ze względów językowych, funkcjonariusze władz rosyjskich (pisarz, żandarmi). Obowiązującym w gromadzie prawem jest moralność zbiorowa, odrzucająca to, co inne (uroda, pozbawiony chciwości i „artystyczny" charakter Jagusi) jako złe i prowadzące do grzechu, oceniająca przewinienia według specyficznych zasad (powszechnie akceptowane jest zainicjowanie wspólnego życia przed ślubem przez Szymka i Nastkę, potępią się natomiast uwiedzioną przez wójta Jagnę – za romans z głową rodziny).

    Indywidualności w gromadzie:

    Kuba – stary, pracowity parobek z powstańczą przeszłością, kocha­jący zwierzęta, pokorny i pełen miłości wobec świata. Umiera podczas Borynowego wesela (w którym nie chce przeszkadzać) – z powodu ro­piejącej rany, pozostałości po kłusowniczej wyprawie do dworskiego lasu i własnoręcznie przeprowadzonej amputacji – myśląc o zmartwieniach Antka i Hanki, Borynowej klaczy i smakowitej kiełbasie, której z braku sił nie może zjeść.
    Jagustynka – inteligentna i złośliwa aż do sarkazmu staruszka. Wy­gnana przez dzieci widzi w człowieku zło i pragnie mścić się za doznane krzywdy, wszędzie spodziewa się podstępu i kłamstwa. Intryguje, skłó­ca ludzi, plotkuje. Zawsze gotowa do wypowiedzenia pikantnej uwagi na temat prowadzenia się kobiet (aluzje do młodości Dominikowej) lub męskich przygód. Pozornie bez serca, nawet ona ze łzami wita wracają­cych z więzienia mężczyzn. Źródło przysłów, powiedzeń, stylizowanych aforyzmów i przyśpiewek.

    Dominikowa (Paczesiowa) – matka Jagny, Jędrzycha i Szymka, bogata gospodyni żelazną ręką trzymająca synów, pobłażliwa dla córki; nielubiana z powodu dewocji i burzliwej młodości; pobożna i przesądna zarazem; zna się na ziołach i leczeniu, więc uznaje się ją za czarownicę. Zawzięcie przywiązana do ziemi, chytra, zdolna do wyrzeczenia się ra­czej dziecka i zdrowia niż majątku, zawsze gotowa bronić Jagusi.

    Indywidualności przyjęte do gromady:

    Rocho – postać niemal symboliczna, przychodzący nie wiadomo skąd emisariusz czy prorok, uczy dzieci „po polsku", uzupełnia głoszoną przez księdza Ewangelię niezwykłymi historiami przyniesionymi ponoć z Zie­mi Świętej. Daje świadectwo chrześcijańskiego życia, próbuje łagodzić spory i waśnie, stanowi swoistą przeciwwagę dla Jagustynki – podczas gdy ona niszczy słowem, Rocho buduje.

    Ksiądz – dobry i majętny gospodarz, żyjący według obowiązujących we wsi reguł (również on pasie konia w cudzej koniczynie), dyplomata umiejący czerpać korzyści z przeprowadzanych działań. Nie jest szcze­gólnie odważny, nie interweniuje w sprawie samosądu nad Jagną, nie wypomina także postępków wójta. Opisany z humorem, nie jest jednak postacią komiczną. Jego kazania poruszają słuchaczy, mowa na pogrze­bie Boryny doprowadza do łez nawet dziedzica.