Chłopcy z Placu Broni streszczenie

Chłopcy z Placu Broni      Ferenc Molnar

Rozdział I

       Któregoś dnia, w marcu 1889 roku, w jednej ze szkół w Budapeszcie uczniowie nie mogli już doczekać się końca lekcji. Było ciepło i słonecznie. W pewnym momencie po klasie zaczęła krążyć kartka papieru zwinięta w kulkę. Zawierała wiadomość, że o godzinie czwartej po południu na Placu Broni ma się odbyć walne zebranie, na którym chłopcy będą wybierali swojego przewodniczącego. Informację kończyła prośba, aby wszystkich powiadomić. Gdy wreszcie zabrzmiał długo oczekiwany dzwonek, uczniowie szybko wybiegli z sali. W drodze spotkali Nemeczka, który był drobnym i szczuplutkim chłopcem. Koledzy nalegali, toteż opowiedział im o spotkaniu z braćmi Pastorami. Byli oni przedstawicielami czerwonoskórych, przeciwników chłopców z Placu Broni. Zmusili Nemeczka do poddania się, co znaczyło, że zastosowali wobec słabszego przemoc. Chłopców bardzo oburzyło zachowanie Pastorów, więc Boka postanowił zwołać w tej sprawie naradę.

Rozdział II

      Zgodnie z ustaleniem Boki chłopcy zebrali się na placu, który był ulubionym miejscem ich spotkań i zabaw. Pierwszy przyszedł Nemeczek. Zdziwił się, że Hektor – pies dozorcy, jest niespokojny, szczeka i warczy, choć zawsze mile ich witał. Okazało się, że powodem rozdrażnienia psa była obecność na placu Feriego Acza – przywódcy czerwonoskórych,a wrogów chłopców z Placu Broni. Stał on na jednym z sągów drewna i w pewnym — momencie zabrał zielono-czerwoną chorągiew fortecy, po czym uciekł. Po chwili pojawili się pozostali chłopcy, którym Nemeczek opowiedział o Uu, co się zdarzyło. Wszyscy bardzo się oburzyli na wieść o utracie chorągwi i postawili, że uszyją nową. Potem, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, zaczęto wybierać przewodniczego. Po naradzie zadecydowano, że zostanie nim Boka. Następnie chłopcy postanowili, że pójdą do Ogrodu Botanicznego – siedziby czerwonoskórych.

Rozdział III

     Boka po wyborze na przewodniczącego stwierdził, że czerwonoskórzy muszą się przekonać, iż ich przeciwnicy nie są tchórzami. Dlatego postanowił udać się do obozu wrogów z dwoma ochotnikami. Okazali się nimi Czonakosz i Nemeczek. Chcieli wspólnie dostać się na wyspę i zawiesić na drzewie kartkę z napisem: ,, Tu byli chłopcy z Placu Broni". Zakradali się do Ogrodu Botanicznego najciszej, jak umieli, aby wrogowie ich nie usłyszeli. Po drodze, w ruinach zamku, odkryli skład drewnianych tomahawków, które stanowiły broń przeciwników. Aby przeprawić się na drugi brzeg jeziora otaczającego obóz czerwonoskórych, wsiedli do łódki i popłynęli. W pewnym momencie Nemeczek przez nieuwagę złapał się trzciny i wpadł do wody. Nie chciał jednak zmuszać kolegów do rezygnacji z wyprawy i chociaż było mu bardzo zimno, szedł cicho dalej. Po dotarciu na wzgórze zobaczyli swoich wrogów. Zdziwili się bardzo, gdy się okazało, że wśród nich był też Gereb. Należał przecież do ich obozu! Dowiedzieli się również o planowanym przez czerwonoskórych ataku na Plac Broni, organizowanym na podstawie informacji uzyskanych przez nich od zdrajcy. Zgodnie z planem Boka zawiesił na pniu drzewa kartkę z przygotowanym napisem i chłopcy postanowili szybko się oddalić. Wsiedli do łódki, ale wtedy ktoś z czerwonoskórych ich zobaczył. Musieli się schować w oranżerii, w której zasłaniały ich wysokie cyprysy. Nemeczek ponownie zanurzył się w zimnej wodzie, gdyż i tak był już przemoczony. Jednak to nic nie dało, znów ich zauważono. Sytuacja chłopców nie wyglądała dobrze, jednak udało im się uciec z terytorium wroga.

Pages: 1 2 3

Comments are closed.

Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE