Artysta Sławomir Mrożek tekst

    ARTYSTA
     
    Kogut przeczytał ogłoszenie: „Potrzebujemy zwierząt – Cyrk”.

    – Zgłoszę się – powiedział składając gazetę. – Zawsze chciałem być artystą.

    Po drodze snuł wielkie plany:

    – Sława i pieniądze. A moŜe nawet wyjazdy za granicę.

    – I z powrotem – dodał Lis.

    – Dlaczego z powrotem? Za granicą podpiszę kontrakt z Metro Godwyn Meyer.

    Dyrektor przyjął go na świeżym powietrzu, gdzie urzędował. Właśnie rozwijano namiot cyrkowy. Ja i Lis zatrzymaliśmy się opodal.

    – Bardzo mi miło, że pan się do nas zgłasza. Można poznać godność?

    – Lew – przedstawił się Kogut krótko.

    – Lew? – zdziwił się dyrektor. – Czy jest pan tego pewny?

    – Ewentualnie tygrys.

    – No dobrze. Wobec tego niech pan zaryczy. Kogut zaryczał jak umiał.

    – Owszem, nieźle, ale są lepsze lwy od pana. Gdyby pan się zgodził na koguta, to co innego. Wtedy mógłbym pana zaangażować.

    – Ja dla pana przyjemności nie będę udawał ptaka – obraził się Kogut.

    – Żegnam wobec tego.

    W drodze powrotnej Kogut milczał ponuro. Wreszcie nie wytrzymałem.

    – Co ci strzeliło do głowy, dlaczego chciałeś grać lwa?

    – Jak to, dlaczego… – odpowiedział za niego Lis. – Czy widziałeś kiedy artystę bez ambicji?
     
    „Tygodnik Powszechny”, 22/1983