Opowiedz o zajęciach w niezwykłej Akademii pana Kleksa.

Opowiedz o zajęciach w niezwykłej Akademii.

Lekcje rozpoczynają się o siódmej rano. Nigdzie chyba chłopcy nie uczą się tak chętnie, jak w Akademii pana Kleksa. Przede wszystkim nigdy nie wiadomo, co pan Kleks danego dnia wymyśli, poza tym lekcje są ogromnie ciekawe.

http://zagadkowagramatyka.pl

Jedną z lekcji była to lekcja kleksografii. Naukę tę wymyślił pan Kleks, aby nauczyć swoich uczniów, jak trzeba obchodzić się z atramentem. Kleksografia polega na tym, że na arkuszu papieru robi się kilka dużych kleksów, po czym arkusz składa się na pół i kleksy rozmazują się po papierze, przybierając kształty rozmaitych figur, zwierząt i postaci. Niekiedy z rozgniecionych kleksów powstają całe obrazki, do których uczniowie akademii dopisują odpowiednie historyjki, wymyślone przez pana Kleksa. Lekcja kleksografii bardzo podobało się mieszkańcom akademii.

Po lekcji kleksografii odbyła się lekcja przędzenia liter. Drukowane litery w książkach składają się z czarnych niteczek, posplatanych w najrozmaitszy sposób. Pan Kleks nauczył swoich uczniów rozplątywać litery, rozplatać poszczególne małe niteczki i łączyć je w jedną długą nitkę, którą następnie nawija się na szpulkę. W ten sposób w czasie lekcji nawinięto już na szpulki mnóstwo książek z biblioteki pana Kleksa, tak że na półkach zostały tylko puste stronice, bez liter. Z jednej książki można otrzymać siedem, a czasem nawet osiem dużych szpulek czarnych nici, na których pan Kleks następnie wiąże supełki. Jest to największa pasja Pana Kleksa. Potrafi całymi godzinami siedzieć w fotelu albo w powietrzu i wiązać supełki.

http://zagadkowagramatyka.pl

Po lekcji przędzenia liter pan Kleks zaprowadził wszystkich uczniów na drugie piętro i otworzył jeden z zamkniętych pokojów. Była to sala, w której mieścił się szpital chorych sprzętów. Były tam fotele bez nóg, tapczany bez sprężyn, popękane lustra, zepsute zegary, popaczone stoły, powykrzywiane szafy, dziurawe krzesła i mnóstwo rozmaitych innych zniszczonych sprzętów. Każdy sprzęt, do którego zbliżał się pan Kleks, trzeszczał lub skrzypiał na jego widok i ufnie ocierał się o jego ubranie. Krzesła i stołki z radości tupały nogami, a zegary pojękiwały zepsutymi sprężynami.

Na początku pan Kleks zabrał się do stołu, który stał w rogu sali. Opukał go dokładnie na wszystkie strony, ujął za jedną z nóg i zmierzył mu puls. Podczas gdy stół cichutko skomlał, pan Kleks wysmarował mu blat żółtą maścią i szpary w deskach przysypał zielonkawym proszkiem. Kleks przemawiał czule do chorych przedmiotów.

Później odbyła się lekcja geografii. Mateusz wytoczył na boisko dużą piłkę zrobioną z globusa, rozdzielił nas wszystkich na dwie drużyny i powyznaczał nam stanowiska zupełnie tak, jak do gry w piłkę nożną. Mateusz był sędzią, fruwał nieustannie w ślad za piłką i gwizdał, gdy któryś z nas popełniał błędy. Cała zaś sztuka polegała na tym, aby uderzając w piłkę nogą, wymieniać równocześnie miasto, rzekę albo górę, w którą właśnie trafił czubek trzewika. Na znak dany przez Mateusza gra rozpoczęła się. Uczniowie biegali za globusem jak szaleni i kopaliśmy piłkę z całych sił.

http://zagadkowagramatyka.pl

Przy każdym kopnięciu uczestnicy gry podawali nazwy części świata, nazwy krajów i kontynentów. Gdy ktoś podał złą nazwę Mateusz gwizdał raz po raz.

Zajęcia w Akademii były bardzo ciekawe i pouczające.

4 thoughts on “Opowiedz o zajęciach w niezwykłej Akademii pana Kleksa.”

  1. lolka :86 pisze:

    nawet nawet

  2. Anonim pisze:

    Dzięki za pomoc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE