Akademia Pana Kleksa streszczenie

http://zagadkowagramatyka.pl

Ta oraz inne bajki
Przed pojawieniem się w Akademii pana Kleksa Adaś Niezgódka nie miał łatwego ego życia. Zarówno w szkole, jak i w domu spotykały go liczne niepowodzenia. Gdy miał 12 lat, rodzice wysłali go do szkoły pana Ambrożego Kleksa i tak rozpoczęła się niezwykła przygoda chłopca.Akademia, do której trafił Adaś, była dużym gmachem. Na każdym z trzech jej pięter znajdowało się coś innego – na najwyższym pan Kleks skrywał swe sekrety. Budynek był otoczony parkiem, skąd wychodziło się do różnych bajek.      Profesor Akademii uwielbiał piegi, którymi obdarowywał swych wychowanków za ich zasługi.

        Piegi były też ulubionym przysmakiem szpaka Mateusza. Pan Kleks częstował nimi, gdy ten nie miał humoru i z nikim nie rozmawiał. Adaś nie otrzymał jeszcze żadnego piega od profesora, ale kiedyś pozbierał te, które pan Kleks zgubił, i nakarmił nimi ptaka. Dzięki temu zyskał jego przyjaźń. Mateusz opowiedział chłopcu swoją niezwykłą historię.

http://zagadkowagramatyka.pl

Niezwykła opowieść Mateusza
Mateusz w rzeczywistości był księciem zamienionym w ptaka. Jako jedyna i następca tronu został wychowany w wygodach oraz luksusie. Już w dzieciństwie uwielbiał polowania i jazdę konną. W swojej stajni miał 168 koni. Posiadał także własną zbrojownię, gdzie przechowywano strzelby zrobione specjalnie dla niego dostosowane do jego warunków fizycznych.
W wieku siedmiu lat rozpoczął edukację. Jego nauczycielami byli najwybitniejsi mędrcy w kraju. Choć był zdolny, nauka nie wchodziła mu do głowy, gdyż ciągle myślał o koniach. Król, zmartwiony zachowaniem syna, skonsultował się z lekarzami. Ci postanowili, że należy zabronić księciu jazdy konnej do momentu ukończenia przez niego 14 lat. Załamany rozporządzeniem chłopiec zaczął niespokojnie sypiać. W snach widział swoje ukochane wierzchowce, wymawiał ich imiona. Którejś nocy usłyszał rżenie, a pod oknem zobaczył konia Ali-Babę. Ze szczęścia zapomniał o zakazie, wyskoczył przez okno i pogalopował w stronę lasu. Po drodze spotkali ogromnego wilka. Ponieważ nie pozwolił się po prostu odstraszyć, książę strzelił w jego kierunku. Aby sprawdzić, czy zwierzę nie żyje, zsiadł z konia i zbliżył się do niego. Wówczas wilk, konając, wbił swoje kły w nogę chłopca. Przerażony tym zajściem książę niepostrzeżenie wrócił do pałacu. Następnego dnia nikt nie wiedział, co było przyczyną tajemniczego krwawienia z nogi.< Z niewielkiej rany wciąż sączyła się krew, której żaden lekarz nie potrafił zatamować. Zmartwiony król wyznaczył nagrodę za wyleczenie syna. Dwór odwiedzało wielu medyków, jednak wszystkie ich zabiegi były nieskuteczne. Książę z dnia na dzień opadał z sił.
Wówczas na dworze pojawił się chiński mędrzec. Był to doktor Paj-Chi-Wo. Zdołał wyleczyć chłopca swoim oddechem, a następnie wyznał mu, że zna jego tajemnicę. Powiedział, iż zabity wilk był królem – pierwszym, którego zgładził człowiek. Doktor uprzedził chłopca, że wilki zawsze okrutnie się mszczą, więc książę jest zagrożony. Dla jego bezpieczeństwa podarował mu czarodziejską czapkę bogdychanów. Pochodziła ona od ostatniego chińskiego cesarza i temu, kto ją założył, dawała moc przemiany w kogo tylko zechce. Aby wrócić do ludzkiej postaci, należało pociągnąć za guzik na czapce. Od tej pory książę nie przejawiał już zamiłowania do konnej jazdy, czas poświęcał na naukę i podróże. Wciąż pamiętał o wiszącej nad nim groźbie zemsty wilków.
Minęło kilka lat i w państwie zaczęło źle się dziać, ponieważ wciąż pustoszyły je wilki. Mimo prób obrony, które polegały na zastawianiu pułapek oraz rozkładaniu trucizny, napastników było coraz więcej. Wilki porywały ludzi i zwierzęta, w kraju zapanował głód. Pewnego dnia zaatakowały stolicę. 14-letni wówczas książę wraz z innymi bronił pałacu. Ich wysiłki okazały się bezskuteczne, zginęli wszyscy prócz księcia, którego uratowało przywalenie połamanymi sprzętami. Gdy odzyskał przytomność, natychmiast założył czapkę bogdychanów i zamienił się w szpaka. Jednak brakowało w niej guzika, toteż chłopiec nie mógł powrócić do ludzkiej postaci. Widział, jak jego królestwo upadało, i nic nie mógł zrobić. Choć próbował szukać pomocy u swoich czterech sióstr – królowych, jego wysiłki skończyły się niepowodzeniem, gdyż one nie wiedziały, że jest przemienionym w ptaka księciem, i nie rozumiały jego mowy. Następnie zamknięto szpaka w klatce i przekazywano kolejnym osobom. W końcu znalazł się na targu w Salamance, gdzie kupił go Ambroży Kleks.
Ponieważ guzik z czarodziejskiej czapki się nie znalazł, książę do tej pory był ptakiem.

http://zagadkowagramatyka.pl

Osobliwości pana Kleksa
Adaś bardzo przejął się tym, co usłyszał od Mateusza. Postanowił pomóc mu odnalezieniu zgubionego guzika. Czasem nawet odcinał guziki z cudzych ubrań, ale choć zgromadził ich wiele, żaden nie był tym właściwym.
Pan Kleks posiadał niezwykłe umiejętności, jak np. czytanie w cudzych myślach, latanie czy powiększanie i zmniejszanie siebie oraz różnych przedmiotów. Wyglądał dość dziwacznie. Miał kolorową czuprynę, wąsy i brodę. Ubierał się w szerokie spodnie, kamizelkę i surdut, w których była niezliczona ilość kieszeni bez dna, a w nich najróżniejsze przedmioty.

http://zagadkowagramatyka.pl

Nauka w Akademii
W Akademii pana Ambrożego Kleksa mogli uczyć się tylko chłopcy, których imiona zaczynały się na literę „A". Było ich 24. Każdego dnia o godzinie piątej rano na nosy uczniów kapała woda, którą Mateusz puszczał przez specjalne otwory w suficie. Chłopcy, ponieważ byli bardzo ciekawi zajęć przygotowanych przez profesora na dany dzień, chętnie zrywali się z łóżek.
Zaczynali od porannej toalety. Każdy członek Akademii miał swój prysznic, z którego leciała woda z sokiem, co sprawiało, iż wychowankowie bardzo lubili kąpiele. Sok miał codziennie inny smak. Następnie należało się ubrać w mundurek szkolny, składający się z białych spodni i butów w takim samym kolorze oraz granatowej koszuli. Karą za niewłaściwe zachowanie było noszenie żółtych krawatów w zielone grochy.
Śniadanie rozpoczynało się o wpół do szóstej. Wszyscy uczniowie schodzili do jadalni i zajmowali swoje stałe miejsca przy dużym, okrągłym stole. Przy śniadaniu i kolacji nie było profesora, natomiast podczas obiadu unosił się on w powietrzu nad stołem i polewał potrawy różnymi sosami. Każdy sos miał inny kolor oraz mną moc, np. biały wzmacniał zęby, zielony likwidował łupież. W czasie posiłków Mateusz pilnował, by chłopcy wszystko zjadali.
O godzinie szóstej w gabinecie profesora odbywał się poranny apel. Każdy uczeń przynosił swoje senne lusterko, które w nocy stało przy jego łóżku. Odbijały w nich sny chłopców. Pan Kleks zbierał wszystkie – złe lub głupie wyrzucał, a pozostałe suszył. Następnie sporządzał z nich proszek, z niego zaś przygotowywał pigułki, którymi karmił chłopców przed pójściem spać. Dzięki temu sny uczniów stawały się coraz piękniejsze. Najciekawsze i najniezwyklejsze z nich profesor zapisywał w specjalnym senniku.
O godzinie siódmej rozpoczynały się lekcje. Wszystkie zajęcia były ciekawe i niezwykłe. Na lekcji kleksografii uczniowie robili na kartkach duże kleksy, a następnie składali kartki i rozgniatali atrament, aby plama przybrała jakiś kształt. Powstałe figury, przypominające zwierzęta czy postacie, pan Kleks oglądał i dopisywał ciekawe historyjki. Odbywały się także lekcje przędzenia liter oraz leczenia chorych sprzętów. Te ostatnie miały miejsce na drugim piętrze w specjalnie przygotowanym szpitalu. Tam profesor uzdrawiał uszkodzone przedmioty za pomocą specjalnych lekarstw i rozmowy. Bardzo oryginalna była też lekcja geografii. Zajęcia odbywały się na boisku i miały formę meczu, podczas którego grano w piłkę-globus.W czasie każdego kopnięcia należało wykrzyknąć nazwę miejsca, w które się trafiło. Był to świetny sposób uczenia się.

http://zagadkowagramatyka.pl

Kuchnia pana Kleksa

Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE